Wreszcie na amerykańskie ekrany wrócili Chirurdzy i dzięki niezawodnemu Dominikowi ja tez je mam:D:* Właśnie ściagam sobie muzykę z III serii i pochłaniam Kinder Bueno i jest fajnie:)
Byłoby w sumie lepiej gdyby mi migdałek nie spuchnął i gdybym była wyspana, ale i tak jest mi dobrze:)
Ja może nie będę narzekać na Kraków, bo mi Emilka głowę urwie, ale krakowskie korki i krakowskie spaliny mnie denerwują... Kraków lubię tylko przy ładnej pogodzie i najlepiej w niedzielę, gdy jest troszkę spokojniej :)
Jutrzejszą sobotę też spędzę w Krakowie, bo...
...jadę do Aqua Parku z moją druzynka, która dziś stawiła się na wzbiórce w zaskakująco duzym składzie:)
...jadę na szalona imprezę stulecia u Emilki na mieszkaniu. Obiecała, że będzie wspaniale i fantastycznie i ja nie widzę innego wyjścia :D
A potem tylko dwa dni zajęć i dłuuugaśny weekend:) 1. listopada zapraszam pod Kościółek na Stradomiu od12.00, będziemy (Wypustki) sprzedawać znicze:)
Poza tym to nic ciekawego się nie dzieje...i jest mi z tym dobrze:)
Jest jedna rzecz, której bym już chciała...Świąty Bożego Narodzenia :) Juz nie mogę się doczekać...Wtedy Kraków jest piękny i nie trzeba wychodzić z domu jeśli sie nie chce:P A ja na zimnie NIE CHCĘ!!!
piątek, 26 października 2007
niedziela, 14 października 2007
Dzięciątka
Niech mi ktoś powie, że mamy niż demograficzny to wyśmieje!!W ciągu tego tylko tygodnia w moim tylko otoczeniu narodziły się trzy małe stworzoka zwane dziećmi!!
Szczęśliwym mamom życzę wszystkiego najlepszego, duzo zdrówka i coby się potomstwo dobrze chowało :)
I nie myślcie, że polubiłam dzieci, ja się tylko cieszę za innych, bo oni(ci rodzice) teraz muszą myśleć nad ich(tych dzieciaczków) wychowaniem;)

sobota, 13 października 2007
Smutki i smuteczki
Łzy mi lecą z oczu jak liście z drzew za oknem...
Kutujka mówi na to chyba, że się oczy pocą?
Mi się strasznie pocą...
Choroba okropnie zmienia życie człowieka. Mimo tego, że towarzyszy mi od urodzenia, gdzieś obok, to nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że tak bardzo może zrujnować mi życie. Zabrała mi to co kocham - góry ;(
Ja wiem, że to niewiele. Niektórzy w ogóle nie mogą chodzić itd. Ja to wszystko wiem i wiem, że w odniesieniu do tych wszystkich chorych moja choroba to nic. Ale gdyby tak nie odnośić mojej choroby do innych, to jest to dla mnie okropny cios.
Wszyscy mi mówią, że wyzdrowieje kiedyś i będzie dobrze, ale w momencie kiedy ból wraca i okazuje się, że nie moge czegoś bez czego jest mi cięzko żyć, to przestaje wierzyć że będzie dobrze.
Chciałabym tez wierzyć, że powód jest błachy - przeziębienie, to że odłozyłam antybiotyk(bo musiałam), albo zmiana pogody, to że potańczyłam na imprezie inauguracyjnej(była beznadziejna), a może ćwiczenia na korekcie...tak bardzo bym chciała:(
A co jeśli ja już nigdy nie będę mogła iść w góry:(
Nienawidze mojej choroby!!! A wszyscy w szpitalu mówili - "jesteś młoda, wszystko bedzie dobrze". Albo nie jestem młoda, albo kłamali!
Choroba nawet wyleczona tkwi w człowieku i nigdy do cholery nie wiadomo kiedy wróci :(
Przepraszam, jesli któreś zdanie jest napisane niestylistycznie itp.

Dzięki Emilko za próbę pomocy :*
Kutujka mówi na to chyba, że się oczy pocą?
Mi się strasznie pocą...
Choroba okropnie zmienia życie człowieka. Mimo tego, że towarzyszy mi od urodzenia, gdzieś obok, to nigdy nie zdawałam sobie sprawy, że tak bardzo może zrujnować mi życie. Zabrała mi to co kocham - góry ;(
Ja wiem, że to niewiele. Niektórzy w ogóle nie mogą chodzić itd. Ja to wszystko wiem i wiem, że w odniesieniu do tych wszystkich chorych moja choroba to nic. Ale gdyby tak nie odnośić mojej choroby do innych, to jest to dla mnie okropny cios.
Wszyscy mi mówią, że wyzdrowieje kiedyś i będzie dobrze, ale w momencie kiedy ból wraca i okazuje się, że nie moge czegoś bez czego jest mi cięzko żyć, to przestaje wierzyć że będzie dobrze.
Chciałabym tez wierzyć, że powód jest błachy - przeziębienie, to że odłozyłam antybiotyk(bo musiałam), albo zmiana pogody, to że potańczyłam na imprezie inauguracyjnej(była beznadziejna), a może ćwiczenia na korekcie...tak bardzo bym chciała:(
A co jeśli ja już nigdy nie będę mogła iść w góry:(
Nienawidze mojej choroby!!! A wszyscy w szpitalu mówili - "jesteś młoda, wszystko bedzie dobrze". Albo nie jestem młoda, albo kłamali!
Choroba nawet wyleczona tkwi w człowieku i nigdy do cholery nie wiadomo kiedy wróci :(
Przepraszam, jesli któreś zdanie jest napisane niestylistycznie itp.

Dzięki Emilko za próbę pomocy :*
niedziela, 7 października 2007
Harcerskie życie urok ma:)
Parę fotek skądśtam(jeśli ktoś wie, jak to się pisze proszę o kontakt)
Moje kochane Wypuski postanowiły sprzedawać ciasteczka jak takie prawdziwe skautki, hihi (czekolada, marmolada+cebulka, do wyboru do koloru;) )
I coś z cyklu ja i Ofwieczka:) Ach...jakie znas piekne studentki;)
sobota, 6 października 2007
Ja tylko pytam
Jak zrobić, żeby się nie wyświetlało tak dużo okenek z filmem?
Ja chcę tylko jeden z nich, a ten blog się ze mną kłóci, że wszystkie mają taki sam tytuł:/
Czemu zaraz się spóźnię na basen?
Acha, i czemu mój szlafrok nie sięga do kolan?
To tak na początek dnia ;)
Ja chcę tylko jeden z nich, a ten blog się ze mną kłóci, że wszystkie mają taki sam tytuł:/
Czemu zaraz się spóźnię na basen?
Acha, i czemu mój szlafrok nie sięga do kolan?
To tak na początek dnia ;)
czwartek, 4 października 2007
Strzeżcie się!!!
poniedziałek, 1 października 2007
Sztudiren
Już, już nadrabiam...:)

Wczoraj jak już Ofwca wspomniała byłyśmy w kinie, eh jak wspaniale byłoby zyć w takim musicalowym świecie z tymi wszystkimi śpiewającymi i tanczącymi ludźmi - jak w niebie :)
To tyle o musicalu, bo zmęczona jestem.

A dziś zaczęłam swoje pierwsze w życiu studia na kierunku Etnologia. Szczerze jakoś tak mi obojętnie...tzn ani mi się nie podobało bardzo ani nie nie podobało mi się(czy to ma sens?). Na pewno podoba mi sie moja legitymacja, jest zielona i podobno ładnie wyszłam(nie wyszedłam) na zdjęciu:) Indeks na razie pusty, mam nadzieję, że zapełni się samymi piateczkami, no ewentualnie czwórami(na przykład z logiki, no który human zrozumie logike?). Rok=43 osoby=>14 chłopców, reszta dziopy:) dużo osób studiuje etnologie jako drugi kierunek, tzn że sa starsi(mądrzejsi?), na pewno dojrzalsi i oni rozumieją to, czego ja nie do końca czaje. Te wszystkie punkty, wykłady fakultatywne, uff duzo tego;)
Emilka ma śliczne mieszkanie, zwłaszcza drzwi! No i może nie wiecie, ale ja Wam powiem - mieszka z panią Kasią Cichopek :D:D
Potem zmarzłam i już nic nie było ważne...
Subskrybuj:
Posty (Atom)
