poniedziałek, 28 stycznia 2008

Moje miasto

Kojarzycie Marię Peszek? Polecam na to styczniowe przedwiośnie. Delikatna nuta, pokręcony tekst i aktorki wolak Peszkówny(Ofwieczko, tak to sie odmienia?).
A jeśli nie ona to Frank. Frank dobry na wszystko. Frank do tańca i do różańca. Doprowadza mnie do łez, ale takich ze wzrUszenia. To są te dobre łzy. Ach, ach Frank...

Bo cząstkowym biwaku wróciłam skumulowana, ale potem przyszedł halny i wszystko rozwiał. Włosy, myśli i uczucia i jak często się zdarza już nic nie wiem.
Taki halny to nic dobrego nie przynosi, tylko samobójców i zagubienie. Na mnie na szczęście spadło tylko drugie;)

Buziaki dla >Bajboka(czekam na krem truskawkowy;p), >Mariolki, PrzybOli, Hawijera i dziewczynek z Wypustek, są wielkie :D

Proszę trzymajcie kciuki za: badania terenowe, historię myśli etnologicznej, wstęp do etnologii i antropologii kulturowej i ludową wizję świata. Bo inaczej będę dwa razy niedostępna;)

:*:*

wtorek, 15 stycznia 2008

Kumulacja

...bo pozytyw sie kumuluje!!!
I nam z Mariolką Crayzolką sie tak kumuluje właśnie jak sie do siebie odzywamy, ale to dobrze! To baaaardzo dobrze, nie Crazolko??
Chciałam napisać jak bardzo dumna jestem z moich młodych harcerzy, że calutki Boży dzień zbierali kasę na chore dzieciaki! Szczególne wyróżnienie dla Agaty, która grała na koncercie na flecie. Na prawdę, podziwiam ją - ja tak nie umiem a jak bym umiała to bym się wstydziła!
Ale szaleć na scenie sie nie wstydzę i daliśmy czadu - MY HARCERZE STARSI i WĘDROWNICY :D
Mama mnie nie zabiła za brak beretu na głowie, więc wszysto sie udało :D
Dzień Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uważam za wyjątkowo pozytywny, chyba pierwszy taki fajny w tym nowy naszym roku :)
Już nie mogę sie doczekac nastepnego takiego crazy day :)

:*:*

sobota, 12 stycznia 2008

Raining man

No i stało się...
Mam kochanka. Sexowny, pociagający, nie wypuszcza mnie z łóżka. Caaała sobota spędzona w jego towarzystwie. Nie odstępuje mnie na krok, prawdopodobnie mnie kocha.
To niesamowite. Rok posuchy i nagle pojawia się on!!
Już myślałam, że nia mam szans na prawdziwą miłość...
Kobieta w średnim wieku nie może się wiele spodziewać. Zwłaszcza, gdy wciąz siedzi nad książkami i na dodatek jest przeciwna inicjatywy ze swojej strony(co za czasy nastały, żeby to dziewczyna musiała podrywać faceta?!)
Wracając do ukochanego, jako jeden z nielicznych w ostatnim czasie(o, fuck-jako jedyny!) odważył się do mnie odezwać i przyłączyć. Czy powinnam się załamać z tego powodu?
Może i tak, ale nie zrobię tego, gdyż lepszy wróbel w garści niż...jak to było? gołąb na dachu? chyba jakoś tak.

Wszystkim rozpoczynającym egzaminy, zaliczenia itp. itd życze powodzenia.
Wszystkim samotnym życzę znalezienia kochanka, conajmniej takiego jak mój, a może i lepszego.
Wszystkim przystojnym samotnym życzę wykręcenia mojego numery(jestem zuaa i bezwstydna:P)
Wszystkim, którzy mają numer do Hugh Granta prosze o kontakt!!! ze mna oczywiście.

wtorek, 1 stycznia 2008

Co było...

...a nie jestem nie pisze się w rejestr!
Skończył się wreszcie ten 2007 rok. Był okropny pod bardzo wieloma względami.
Dużo straciłam, trochę się wychorowałam, stresów mam po dziurki w nosie...
...a mimo to zaczynam ten nowy rok szczęśliwsza niż poprzednio :)
Nie wiedzieć czemu, zyskałam bardzo dużo w tym roku i jest mi na prawdę dobrze i chcę, żeby tak zostało.
Jest parę spraw, które bym zmieniła, ale jak nie zmienię nie będzie źle. To logiczne, bo skoro jest dobrze, to bez zmian nadal będzie dobrze :)
Mogłabym tutaj ponarzekać, ale jednym z postanowień jest zmiejszenie częstotliwośc narzekania. Wiem, wiem niektórzy nie uwierzą, ale spróbujmy, O.K?

(Mirabellko, zgadnij czego słucham;))

Postaram się nawet nie narzekać na Eposa i na współlokatorów(których swoją drogą też lubie i jest mi z nimi zazwyczaj fajnie).
I na tramwaje też nie chcę narzekać i w ogóle na komunikacje miejską i na Kraków cały spróbuje nie narzekać(tak dużo:P).

Co się działo w tym roku zainteresowani wiedzą a reszta nie musi. Podsumowanie sobie z główce i serduszku zrobiłam. Myślę, że wiem czego chcę i spróbuję realizować plany. Za wszelkie wsparcie(niewkurzanie mnie itd) serdecznie dziękuję:):*

Podziękowania? Tutaj się nie zmieszczę. Ja jestem wdzięczna wszystkim moim kochanym Serduszkom, które ze mną były w tym roku...a miały ze mną dużo roboty...ale sprostały zadaniom i kocham je za to:):*

Życzę Wam wszystkim nadziei, bo :
"Z nadzieją jest jak ze słońcem:
jeśeli podążamy w jego kierunku,
ono pozostawia za nami cień naszych ciężarów."
S. Smiles