wtorek, 15 stycznia 2008

Kumulacja

...bo pozytyw sie kumuluje!!!
I nam z Mariolką Crayzolką sie tak kumuluje właśnie jak sie do siebie odzywamy, ale to dobrze! To baaaardzo dobrze, nie Crazolko??
Chciałam napisać jak bardzo dumna jestem z moich młodych harcerzy, że calutki Boży dzień zbierali kasę na chore dzieciaki! Szczególne wyróżnienie dla Agaty, która grała na koncercie na flecie. Na prawdę, podziwiam ją - ja tak nie umiem a jak bym umiała to bym się wstydziła!
Ale szaleć na scenie sie nie wstydzę i daliśmy czadu - MY HARCERZE STARSI i WĘDROWNICY :D
Mama mnie nie zabiła za brak beretu na głowie, więc wszysto sie udało :D
Dzień Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uważam za wyjątkowo pozytywny, chyba pierwszy taki fajny w tym nowy naszym roku :)
Już nie mogę sie doczekac nastepnego takiego crazy day :)

:*:*

4 komentarze:

Anonimowy pisze...

Proste Gab'yśko Brechtyśko :*:D jesteśmy niezłe crayzolki na maxiorki :D hoho. i kończe te sesje, bo musimy poświrować trochę i posairować {rzecz jasna}. :)

Anonimowy pisze...

Film fajny :). E-ej. Ten Daniel nienormalny! My byśmy go tam pobiły chyba. :P a Mark.. lepszy już. chociaż za mało romantyczny. :D:* i taki nie crazy.. ale wybaczymy mu.

Anonimowy pisze...

dobre byłoby połączenie Marka i Daniela...facet idealny i niemożliwy:P

Anonimowy pisze...

Tak. Bóg seksu i wierny w jednym. hoho.