sobota, 12 stycznia 2008

Raining man

No i stało się...
Mam kochanka. Sexowny, pociagający, nie wypuszcza mnie z łóżka. Caaała sobota spędzona w jego towarzystwie. Nie odstępuje mnie na krok, prawdopodobnie mnie kocha.
To niesamowite. Rok posuchy i nagle pojawia się on!!
Już myślałam, że nia mam szans na prawdziwą miłość...
Kobieta w średnim wieku nie może się wiele spodziewać. Zwłaszcza, gdy wciąz siedzi nad książkami i na dodatek jest przeciwna inicjatywy ze swojej strony(co za czasy nastały, żeby to dziewczyna musiała podrywać faceta?!)
Wracając do ukochanego, jako jeden z nielicznych w ostatnim czasie(o, fuck-jako jedyny!) odważył się do mnie odezwać i przyłączyć. Czy powinnam się załamać z tego powodu?
Może i tak, ale nie zrobię tego, gdyż lepszy wróbel w garści niż...jak to było? gołąb na dachu? chyba jakoś tak.

Wszystkim rozpoczynającym egzaminy, zaliczenia itp. itd życze powodzenia.
Wszystkim samotnym życzę znalezienia kochanka, conajmniej takiego jak mój, a może i lepszego.
Wszystkim przystojnym samotnym życzę wykręcenia mojego numery(jestem zuaa i bezwstydna:P)
Wszystkim, którzy mają numer do Hugh Granta prosze o kontakt!!! ze mna oczywiście.

3 komentarze:

ofwca pisze...

wiesz dałabym Ci numer do Hugh ale na ostatniej randce powiedział mi że jedna wspaniała Polka (czytaj: ja) w zupełności mu wystarczy, więc sama rozumiesz :P:P

Anonimowy pisze...

hehe na studiach można poznać wielu ciekawych ludzi, jak *czytam poznałaś.. ale nie wierze w miłość, o ile takowa wogule istnieje.. mimo to rzyczę szczęścia w kolejnych mile spędzonych z "Tym Kimś" dni..

Anonimowy pisze...

Aloskza! Pacia odezwij sie kiedyś, straciłam kontakty na gg i nie mam Twojego :( A wogole to co to za kochanek? Hugh?;>:):):)czy jeszcze jakis lepśiejszy ?;] odezwij sie, pozdrawiam ! Sabina S :)