Tak, mam 20 lat.
Mam ja, Wy nie macie. Dobrze mi z tym. Na serio. Nic sie nie zmieniło i jest mi dobrze. Zmieni się. Wszystko. Kiedyś na pewno :)
W dniu dzisiejszym jestem zadowolona z mojej kochanej drużynki, z mojego kochanego przybocznego. Z moich kochaniutkich znajomych Z Mariolki mojej kochaniutkiej Urszulanki też... I z przyjaciela kochanego też:*
O mojej Połowie mózgu nie wspomnę(dopiero teraz dopatrzyłam się, co jest w ramce. Dziękuję kochanie:*).
Biwak udany, ja "troszkę" niewyspana. Wszystko przez rybki, bo pluskały. Ale w sumie dobrze, że mi spać nie dały...:)
Dostałam Pana Humora. Już mnie nigdy nie opuści. Ostatnio różnie z nim bywało. Teraz choć troszkę sflaczały, to jednak mój własny :)
Kubków pod dostatkiem, więc zapraszam na herbatkę. Wpadajcie często i sukcesywnie :)
Krem na zmarszczki też obecny. Mama się ucieszyła. Będzie się pszenicą smarowała na noc;)
W ogóle to otaczaja mnie sami kochani ludzie i mimo, że wszystko mnie boli i chce mi się spać, to muszę Wam powiedzieć jak bardzo są kochani...ach...
cudni są, boscy tacy...
Lubię mieć 20 lat. Z takimi ludźmi wszystko lubie mieć... Z nimi nawet choroba nie jest straszna.
Z nimi Pan Humor nie znika... Kochani moi :*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
4 komentarze:
niekochana jesteś za to ty!
a to niby czemu kurde? co;p
o to yeraz jestes przekochana :*:*
poprawka taka. wrrrrróć takie.
Prześlij komentarz