Wstałam. Ledwo żywa, ale wciąz mi jakos tak dobrze :)
Trzymam sobie Pana Humora w ręce, żeby mi nigdzie nie uciekł w najbliższym czasie. Taki jest ogóraśny...wrzucę dziś tu zdjęcia jego i mózgu mego i wszystkich moich spraw;)
Słońce świeci, ale na termometrze jakoś chłodno(czyt. zarąbiście zimno). Czy to coś zmienia? Hmmm, słońce zamówione dla Mariolki, taki przedstan wiosny kochana, dla Ciebie specjalnie na nowej drosze życia:*
A co ze świstakiem? Świstak siedzi na monitorze, bo dostałam go od Agaty(flecistki). Oczywiście z okazji zestarzenia się!
Teraz idę wchłaniać promienie słoneczne:):*
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
3 komentarze:
no słoneczko świeci ,ale zimno...straaasznie :/brr,ale byle do wiosny:) pozdrawiam moje dziecko Drogie:*;)
Pacianna, wiesz, ze mam takiego samego p.Humora jak ty! No ja przepraszam, lepszego raczej bo koloru pink :P ! odwiedzimy cię kiedyś, ale bedzie zabawa :D :)
Dziękuje Paciu kochana za promienie słoneczne, które umilają mi dzień i tą nową drogę! :*
To ja teraz sprawię, aby Pan H. nie opuścił Cię!
Prześlij komentarz