wtorek, 8 kwietnia 2008

Panna z mokrą głową

Życie toczy wielki krąg... wiosna, lato, jesień, zima(nic mi sie nie przypomina).
Ja wciąz o tej wiosnie, bo nie mogę się nią nacieszyć...

Na ulicach robi się kolorowo od "rurek" i płaszczyków. Trawa na plantach razi zielenią i nie widać koloru świateł, bo Słońce na to nie pozwala.
Samochody na ulicach przybrały wiosenne kolorki i tulipany z każdym dniem są tańsze.

Kazdy nowy dzień przynosi mi niespodzianki. Pamiętają nieliczni jak było w piątek na odprawie? No niesamowite rzeczy się działy i było sympatycznie!!
Możliwe, że pojedziemy do Szklanej Huty...ach...to były czasy. Naście lat, szalone dni i szalone noce. Plaża, morze, lasy, jezioro, muzyka, Grecja, Wawer... Pamietacie? Ja nigdy nie zapomnę!
I bardzo, bardzo, baaardzo chcę tam jechać i powspominać sobie na miejscu.
I chcę wreszcie w góry! Tęsknie, tak bardzo za nimi tęsknie. Za tą ciszą, spokojem, zapachem mokrej kory i dymu i za spiewem ptaków i wiatru...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

GROSZEK :)
hej ;) pojawiam się tu znów ;)
śliczny (jak zawsze) Paciu ten twój blog ;)
kolorowy ;)