poniedziałek, 19 maja 2008

Dziś

Dzis deszcz, ale nie o tym chciałam pisać.
Chciałam napisać i napiszę, że nie ma nic bardziej szczerego na świecie niż uśmiechy niepełnosprawnych i za to ich uwielbiam. Oni nie okazują uczuć tak sobie, oni je okazuja po prostu, prawdziwie. Organizacja im zabawy i zadań jest niesamowicie satysfakcjonujące. Moglam stac 3 godziny w pełnym słońcu i gotowac się wprost, ale dało mi to mnóstwo radości. Brakowało mi tylko moich chłopaków...może kiedy indziej.

Myślę, że każdy człowiek powinien chociaż raz w swoim życiu uczestniczyć w zajęciach z takimi ludźmi w ramach terapii. Oni cieszą się zyciem mimo, ze są niewidomi, głuchoniemi, kalecy. Przy nich czuję jak wiele dostałam i jak wiele mogę im dać. Wszystkie emoludziki powinni zaopiekowac się kimś takim. Zobaczyliby wtedy, ze zycie jest niesamowicie piękne i dostali tak duzo dobrego od "losu".

Mam nadzieję, ze kiedyś ktoś zaprowadzi Was do takich ludzi i pokaże Wam, jakimi szczęściarzami jesteście...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

No, no porozmawiały z takich odległości, ale.. porozmawiały :)
Ja też się zastanawiam która lepsza ta z grzywką czy bez, ale obie fajne są, wiesz? :):*